2018 - Irek Obstój

Będzie to taki raczej nietypowy foto blog bo pisany od przodu do tyłu. No może do końca nie pisany a raczej pokazywany, zawsze wolałem robić zdjęcia niż je opisywać. Blog nie jest może najlepszym określeniem tego co tutaj robię ale nic innego nie wymyśliłem. Do tej pory taka listę publicznych albumów miałem na Flicku ale ostanie zmiany zmusiły mnie do  ewakuacji swoich zdjęć z tego serwisu.  Oczywiście będą się pojawiały też wpisy z bieżącymi albumami.        


Czas: 2018.11.12

Miejsce: Wisła, okolice Warszawy

Staram się czasami jeździć nad Wisłę w inne miejsca niż zwykle. Tym razem padło na miejsce za Konstancinem, koło miejscowości Dębówka. Biegnie tam droga (nawet ma numer - 734) która kończy się nad Wisła żeby odrodzić się po drugiej stronie. Nie wygląda żeby tam był kiedyś most, przeprawa promowa w Gassy niedaleko. Ot taka ciekawostka. 

Miejsce fajne, Wisła szeroka, słońce i chmury dopisały. Udany poranek.



Czas: 2018.10.21

Miejsce: Wisła, okolice Warszawy, ujście Jeziorki

Tradycyjne moje miejsce na polowanie na fajne kadry.  Jesień jest zdecydowanie dobrym na to czasem, nie trzeba wstawać w środku nocy. Tym razem przywitały mnie mgiełki, lubię takie klimaty. Szczególnie że potem wyszło słońce i pięknie to wszystko oświetliło. 

Zdjęcia robiłem u ujścia Jeziorki, z obu stron rzeczki. Przydał się most.


Czas: 2018.10.14

Miejsce: Łazienki, Warszawa

Spacer w niedzielne popołudnie w Łazienkach. Piękna pogoda zachęciła do spacerów. Niestety nie tylko nas. Po półgodzinnym szukaniu miejsca do parkowana udało nam się na szczęście też posnuć się trochę po parku. Unikaliśmy tylko tych bardziej zaludnionych miejsc, Lody, spacer - fajny pomysł na miłe popołudnie. Zdjęcia nie były głównym celem spaceru, powstały niejako przy okazji.


Czas: 2018.09.30

Miejsce: Wisła, okolice Warszawy, Rezerwat Wyspy Świderskie

Jakoś nie udawało mi się dotrzeć nad Wisłę przez parę miesięcy. W końcu zebrałem się i pojechałem. I naprawdę tego nie żałowałem. Mgiełki, słońce, cisza, spokój. No i brak ludzi.

To co mnie zaskoczyło to bardzo niski stan wody. Tam gdzie zwykle była tylko woda to teraz dominowały łachy piasku. Łaziłem tak daleko w głąb Wisły jak nigdy dotąd i cykałem fotki. Wody było naprawdę niewiele. 


Powered by SmugMug Log In